Po publikacji oświadczenia władz Quarkoyo, szoszoini dosyć nerwowo zareagowali. Banem na ich forum Gofrowi grozili, ale on się nie dał, w końcu poza tym że stoi na czele Kraju Bobrów, to jeszcze jest ambasadorem Wolnej Republiki Winktown w Okoczii więc wygnanie go z forum byłoby ciosem agresywnym skierowanym w stronę bratniego kraju.
I kto teraz powie że szoszoini to pokojowo nastawiony naród? Od razu zagrozili że popędzą po swoich sojuszników i że siłą nas z naszych nowych ziem wypędzą. Tak! Żadnych negocjacji, od razu za tomahawki mordować niewinne zwierzęta. A my mamy prawo do tych terenów, wszakoż szoszoini nam je wydzierżawili w zamian za ich karmienie i pomoc w różnych pracach. Czy bobry się z nich nie wywiązywały? To one trupy z rzeki wyłowiły, to one pola marchewek obsadziły i nie mówiły że po ogłoszeniu niepodległości przez Kraj Bobrów, zaprzestaną to robić! A szoszoini rwać traktor od razu chcą, bo im knajpę z dymem ktoś puścił. Rwać można, ale wpierw trzeba pomyśleć jak zadośćuczynić bobrom ich krzywdę. Skoro nie pomyśleli, to bobry same sobie odebrały je, w postaci skrawka ziemi na wyspie.
Drodzy sojusznicy szoszoinów którzy przyjdą walczyć z bobrami!
Wzdłuż brzegu Tisy (po NASZEJ stronie), poustawiane zostaną stoły z pysznym jadłem – ciastami marchewkowymi, sokiem marchewkowym, a nawet Bobrówką – naszym przepysznym alkoholem za którego picie szoszoini płacić nie chcieli, tylko za darmo by wypijali (a przecież każdy miedziak dla bobra ważny bo ma dużą on rodzinę do utrzymania) – częstujcie się!!! Bobry nie chcą z wami walczyć, bobry są naprawdę pokojowo nastawionymi do świata stworzeniami.
Naprawdę smutno nam jest z tego powodu, że szoszoini są tak w gorącej wodzie kompanii i od razu by chcieli niszczyć innych, bo strasznie im się podoba mordowanie bobrów chadzających sobie po Okoczii (chlubią i chwalą się nawet ilością upolowanych), nic a nic w nich chęci do podjęcia rozmów dyplomatycznych…
Podpisano
(-) Gofer
Bober szoszoiński